AMELKA WITA SZKOŁĘ

Czas na zmiany. Amelka rośnie, nie wiem kiedy to się stało. Ale czasu nie da się oszukać. 7 lat wspólnej drogi, zaraz za nami . Stylizacja została specjalnie przygotowywana, ale miała kilka wersji. Na ostateczną zdecydowałam się na miejscu. Amelce się bardzo spodobała. Wyglądała jak Harcerka ( Amelka uważa, że Kowbojka – co mi nasunęło całkiem fajne rozwiązanie na sesje jesienne ;p ) Bawiłyśmy się w znajomym już sadzie. Jabłka dopiero zaszły kolorem czerwonym.

Pojechałyśmy z samego rana. Przekonałam się kolejny raz, dlaczego poranek to ciężki czas na sesję. Udało nam się jednak uciec przed południem, kiedy słońce jeszcze nie było nad nami. Powstały kadry, takie bardzo „Amelkowe”, delikatne i wrażliwe, takie jak ona. Wierzę, że poradzi sobie z nowymi zadaniami, że nawiąże przyjaźnie na lata, ale te dobre przyjaźnie. Znajdzie pasję, która ją pochłonie i będzie kierunkiem w jej życiu. Wierzę w nią i będę wspierać na każdym etapie.