ANIA & GEORGE

Czasem spotykasz na swojej drodze ludzi, z którymi bardzo dobrze się rozumiesz.  I pomimo, że nigdy się nie widzieliście, rozumiecie się od pierwszego zdania. Właśnie tak jest z Anią. Tym razem wyprawa była spora, bo aż do Konina.  A że remontują tory to jeszcze przesiadka była. Ale podołałam, dojechałam na miejsce tak jak to było umówione. Spotkaliśmy się we włoskiej restauracji, a właściwie pizzerii.  Franciszek, pięknooki starszy brat biegał dookoła. Stoły i krzesła poprzestawialiśmy, a pierwsze promienie wiosenne wpadały przez okno tarasowe. Bosko. Wiosenne światło nadeszło, zobaczcie sami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.