RODZINNIE W STUDIO

Często mówicie na początku: „my pierwszy raz na sesji, co mamy robić?” albo „Nasze dziecko to łobuz, nie usiedzi na miejscu” albo „Zośka, Tośka, Stasiu uspokój się, słuchaj co Pani mówi” 🙂 Wiem, że dla wielu z Was sesja zdjęciowa to stres, bo bardzo dużo ludzi nie lubi siebie na fotografiach. Dla mnie najważniejszy jest Wasz spokój, bo każde napięcie, zdenerwowanie, niepokój to coś co widać na zdjęciu. Jeśli chodzi o dzieci 🙂 wierzcie mi, nie ma dziecka w wieku do 5 lat, które usiedzi w miejscu przed godzinę. Nie martwcie się tym, że dziecko biega, że czasem nie robi tego o co prosimy. Każda sesja jest inna, a moja w tym głowa, abyśmy znaleźli ze sobą wspólny język, który nam pozwoli zachować to co najlepsze w Was. CZYTAJ DALEJ„RODZINNIE W STUDIO”

W RODZINIE SIŁA

W ostatnim czasie miałam okazję spotkać się z wieloma rodzinami. To jest chyba ten rodzaj fotografii, w którym naprawdę dobrze się czuję. A to dlatego, że to jest ten czas, kiedy możecie na spokojnie pobawić się ze sobą, popatrzeć na siebie, poprzytulać i zwyczajnie pobawić. Z Justyną spotkałam się pierwszy raz kiedy zaczynałam swoją przygodę z fotografią. Oj jak mało wtedy jeszcze wiedziałam….

CZYTAJ DALEJ„W RODZINIE SIŁA”

VOLKSWAGEN T2

Są takie projekty, które siedzą we mnie bardzo długo. Na tą sesję czekałam chyba półtora roku. W końcu się udało. Sesja w Ogórku to kwintesencja naturalnej sesji rodzinnej, które osobiście uwielbiam. Jagódka widać była bardzo zadowolona z nowej przestrzeni. Wszystko nie byłoby możliwe gdyby nie uprzejmość Właściciela. Naprawdę bardzo dziękuję za przemiłe spotkanie i chęci spotkania w takim czasie. Jeżeli Was interesowałoby wynajęcie Ogórka to zapraszam tutaj. Naprawdę polecam. Zapraszam Was do obejrzenia radosnej sesji w Volkswagenie T2, to spotkanie na długo zostanie w mej pamięci.

CZYTAJ DALEJ„VOLKSWAGEN T2”

I KOMUNIA ŚWIĘTA MARTYNKI

Komunia Święta to wyjątkowy czas dla całej rodziny. Upamiętnienie tego szczególnego czasu w sposób naturalny oraz uroczysty to zadanie dla mnie. Piękny majowy weekend pozwolił nam na świetną wspólną pracę z Martynką, a światło namalowało piękną tęczę. Szkoda, że wiosna tak krótko trwa. Zobaczcie jak było pięknie tego dnia. Zdradzić mogę, że w maju Kórnik jest dla mnie numerem jeden do odwiedzin, kwitną wtedy piękne bzy, rododendrony, a słońce zachodzi jeszcze na tyle wcześnie, że słońce nad jeziorem daje idealne światło o dobrej porze dnia dla dzieci. Pomyślcie w przyszłym roku o tym.CZYTAJ DALEJ„I KOMUNIA ŚWIĘTA MARTYNKI”

KWITNĄCA WIOSNA

Strasznie długo nie pisała, ale to przez natłok pracy, nieszczęsne RODO, zmiana wizerunku strony, nad którą cały czas pracuję. Nowe portfolio do budowy, nowe studio. I tak oto dobra mi się kończy. Ale już nadganiam. Wiosna pędzi w tym roku baaardzo szybko. Więc magnolie przekwitły już w kwietniu, a bzy w połowie czerwca już były na wykończeniu. Ale udało mi się złapać kawałek wiosny. CZYTAJ DALEJ„KWITNĄCA WIOSNA”

ANIA & GEORGE

Czasem spotykasz na swojej drodze ludzi, z którymi bardzo dobrze się rozumiesz.  I pomimo, że nigdy się nie widzieliście, rozumiecie się od pierwszego zdania. Właśnie tak jest z Anią. Tym razem wyprawa była spora, bo aż do Konina.  A że remontują tory to jeszcze przesiadka była. Ale podołałam, dojechałam na miejsce tak jak to było umówione. CZYTAJ DALEJ„ANIA & GEORGE”

ANASTAZJA

Jeszcze nie czuję się kompetentna w sesjach noworodkowych, nie ze względu na nieumiejętne użycia aparatu. Chodzi o fakt, że układanie malucha w sposób bezpieczny i umiejętny wymaga odpowiedniej wiedzy, której jeszcze mi brakuje. Jak zdecyduję się kiedyś, to na pewno się dowiecie. Ale to nie znaczy, że nie możemy się spotkać, aby uwiecznić czas, kiedy maluszek pojawia się na świecie. Bo można pięknie uwiecznić ten czas w sposób naturalny, bez układania, ale z Wami blisko, w Waszym bezpiecznym dla dziecka otoczeniu. CZYTAJ DALEJ„ANASTAZJA”

MAGICZNY ZAKĄTEK

Dzisiaj chciałam wam przypomnieć, pewne moje spotkanie z dwójką fantastycznych dziewczyn. Z mamą Justyną i córką Marysią. Relacje mama córka są dla mnie wyjątkowo magiczne i piękne, może z uwagi, że sama jestem mamą dwóch pięknych dziewczynek. W przypadku dziewczyn, były to ostatnie chwile w takim składzie, teraz dołączył już Wojtuś, więc miłość się mnoży <3