JESIENNE SPACERY

Wydawać by się mogło, że jesień to nie czas na sesje plenerowe. Ale klimat jesiennych sesji bardzo rozgrzewa moje serducho. Jak patrze na czapki, szale i ciepłą herbatkę, od razu mi cieplej. A z ta rodziną do tego można konie kraść. Nieprzyzwyczajeni do niepozowania, zapozowali wspaniale :p Jestem z nich bardzo dumna.

Przy okazji tej sesji mimo, że pogoda nie wyglądała na cudowną, wszystko było ze sobą bardzo spójne, nawet spódniczki dziewczyn. Sesja ta jest troszkę zapowiedzią zmian jakie planuje w ofercie. Pierwsza i jedna dla mnie z ważniejszych nowości, będzie sesja gdzie spotykamy się, a ja mam ze sobą tylko aparat. Jest to dla mnie bardzo ważne, głównie ze względów organizacyjnych. Następna bardzo ważna zmiana będzie dotyczyć terminów. W okresie zimowym, nie będzie możliwości wykonać sesji w tygodniu. To może się w trakcie roku zmienić. W Pyzdrach sesja będzie możliwa tylko w niedzielę. Innych dni nie przewiduję. Nie jest to moje miejsce zamieszkania, więc każdy wyjazd to dla mnie wyzwanie. Pomimo, że kocham wykonywanie zdjęć, jest to dla mnie ogromna przyjemność, w ostatnim czasie organizacyjnie nie jestem w stanie łączyć dwóch etatów. Stąd szykują się zmiany. Ale mam nadzieję, ze nowe pakiety Wam się spodobają.

BARDZO RODZINNIE

Czasem są takie sesje, kiedy przychodzicie i dobrze wiecie czego chcecie. Wtedy realizacja wychodzi zupełnie inaczej niż zazwyczaj, ale to wcale nie znaczy, że źle 🙂 Bo w końcu to tworzę pamiątki dla Was. Ja naciskam spust migawki dla Was, dla Waszych wspomnień, ja pozostawiam sobie w sercu i głowie to spotkanie jako nowe doświadczenie, nie tylko fotograficzne, ale też interpersonalne. Tyle spokoju we mnie wydobywa fotografia, że sama siebie czasem nie poznaje. Zaproszę Was teraz do świata rodzinki pełnej koloru i kobiecej siły.

CZYTAJ DALEJ„BARDZO RODZINNIE”

JESIENNA SESJA ORISIA

Pogoda często płata figle, tak było w przypadku tej sesji. Przekładaliśmy ją chyba 4 razy. Wrzesień nas nie rozpieszczał. Ale udało się w końcu osiągnąć sukces, dzień który ustaliliśmy w końcu okazał się łaskawy, a słońce rozpieszczało swoimi promieniami. Choć jedna chmurka się zagubiła i zmoczyła nas małą mżawką, ale drzewa w lesie nas ochroniły, a ja szczerze to jej nawet bym nie zauważyła. Na początku nieśmiało, potem już jak starzy przyjaciele z Orisem ścigaliśmy się po leśnych duktach.

CZYTAJ DALEJ„JESIENNA SESJA ORISIA”

RODZINNIE W STUDIO

Często mówicie na początku: „my pierwszy raz na sesji, co mamy robić?” albo „Nasze dziecko to łobuz, nie usiedzi na miejscu” albo „Zośka, Tośka, Stasiu uspokój się, słuchaj co Pani mówi” 🙂 Wiem, że dla wielu z Was sesja zdjęciowa to stres, bo bardzo dużo ludzi nie lubi siebie na fotografiach. Dla mnie najważniejszy jest Wasz spokój, bo każde napięcie, zdenerwowanie, niepokój to coś co widać na zdjęciu. Jeśli chodzi o dzieci 🙂 wierzcie mi, nie ma dziecka w wieku do 5 lat, które usiedzi w miejscu przed godzinę. Nie martwcie się tym, że dziecko biega, że czasem nie robi tego o co prosimy. Każda sesja jest inna, a moja w tym głowa, abyśmy znaleźli ze sobą wspólny język, który nam pozwoli zachować to co najlepsze w Was. CZYTAJ DALEJ„RODZINNIE W STUDIO”

W RODZINIE SIŁA

W ostatnim czasie miałam okazję spotkać się z wieloma rodzinami. To jest chyba ten rodzaj fotografii, w którym naprawdę dobrze się czuję. A to dlatego, że to jest ten czas, kiedy możecie na spokojnie pobawić się ze sobą, popatrzeć na siebie, poprzytulać i zwyczajnie pobawić. Z Justyną spotkałam się pierwszy raz kiedy zaczynałam swoją przygodę z fotografią. Oj jak mało wtedy jeszcze wiedziałam….

CZYTAJ DALEJ„W RODZINIE SIŁA”

VOLKSWAGEN T2

Są takie projekty, które siedzą we mnie bardzo długo. Na tą sesję czekałam chyba półtora roku. W końcu się udało. Sesja w Ogórku to kwintesencja naturalnej sesji rodzinnej, które osobiście uwielbiam. Jagódka widać była bardzo zadowolona z nowej przestrzeni. Wszystko nie byłoby możliwe gdyby nie uprzejmość Właściciela. Naprawdę bardzo dziękuję za przemiłe spotkanie i chęci spotkania w takim czasie. Jeżeli Was interesowałoby wynajęcie Ogórka to zapraszam tutaj. Naprawdę polecam. Zapraszam Was do obejrzenia radosnej sesji w Volkswagenie T2, to spotkanie na długo zostanie w mej pamięci.

CZYTAJ DALEJ„VOLKSWAGEN T2”

I KOMUNIA ŚWIĘTA MARTYNKI

Komunia Święta to wyjątkowy czas dla całej rodziny. Upamiętnienie tego szczególnego czasu w sposób naturalny oraz uroczysty to zadanie dla mnie. Piękny majowy weekend pozwolił nam na świetną wspólną pracę z Martynką, a światło namalowało piękną tęczę. Szkoda, że wiosna tak krótko trwa. Zobaczcie jak było pięknie tego dnia. Zdradzić mogę, że w maju Kórnik jest dla mnie numerem jeden do odwiedzin, kwitną wtedy piękne bzy, rododendrony, a słońce zachodzi jeszcze na tyle wcześnie, że słońce nad jeziorem daje idealne światło o dobrej porze dnia dla dzieci. Pomyślcie w przyszłym roku o tym.CZYTAJ DALEJ„I KOMUNIA ŚWIĘTA MARTYNKI”

KWITNĄCA WIOSNA

Strasznie długo nie pisała, ale to przez natłok pracy, nieszczęsne RODO, zmiana wizerunku strony, nad którą cały czas pracuję. Nowe portfolio do budowy, nowe studio. I tak oto dobra mi się kończy. Ale już nadganiam. Wiosna pędzi w tym roku baaardzo szybko. Więc magnolie przekwitły już w kwietniu, a bzy w połowie czerwca już były na wykończeniu. Ale udało mi się złapać kawałek wiosny. CZYTAJ DALEJ„KWITNĄCA WIOSNA”

ANIA & GEORGE

Czasem spotykasz na swojej drodze ludzi, z którymi bardzo dobrze się rozumiesz.  I pomimo, że nigdy się nie widzieliście, rozumiecie się od pierwszego zdania. Właśnie tak jest z Anią. Tym razem wyprawa była spora, bo aż do Konina.  A że remontują tory to jeszcze przesiadka była. Ale podołałam, dojechałam na miejsce tak jak to było umówione. CZYTAJ DALEJ„ANIA & GEORGE”