PIERWSZY ROCZEK

Z Marysią pierwszy raz spotkałam się w bardzo osobliwym miejscu, bo na Białych Górach w Pietrzykowie. Uwielbiam to miejsce latem. To prawdziwa plaża w samym sercu Wielkopolski. Teraz było mi dane spotkać się ponownie. Jednak to już minął Marysi pierwszy roczek życia. Cudownie jest móc zobaczyć jak maluchy rosną. A w pierwszym roku zmieniają się najbardziej.

CZYTAJ DALEJ„PIERWSZY ROCZEK”

LOVE

Będąc rodzicem fotografem staram się, aby nie nadużywać aparatu przy moich dzieciach. Zauważyłam jednak, że studio to jest ulubione miejsce zabawy dla dziewczynek. To co one tworzą tam na miejscu z różnych rekwizytów to bajka, blenda na przykład zawsze ląduje jako łóżko dla misia.

CZYTAJ DALEJ„LOVE”

ZŁOTY ROCZEK

Sesje urodzinowe, to wspaniała pamiątka. Dziecko rośnie tak szybko. Zofia ma już dwa albumy sesji urodzinowych, Amelka w tym roku dostanie drugi. Ale planuje zrobić albumiki z wcześniejszych sesji. Jednak powstała u nas mała tradycja. Wyobrażacie sobie jak za 10 lat Zosia będzie miała 10 albumików? Dlatego tak bardzo lubię sesje urodzinowe. To naprawdę fantastyczna pamiątka dla dzieciaków. Teraz miałam przyjemność spotkać się z Matyldą, bardzo wesoła dziewczynka, a przy tym grzeczna i ciekawa. CZYTAJ DALEJ„ZŁOTY ROCZEK”

RODZINNIE W STUDIO

Często mówicie na początku: „my pierwszy raz na sesji, co mamy robić?” albo „Nasze dziecko to łobuz, nie usiedzi na miejscu” albo „Zośka, Tośka, Stasiu uspokój się, słuchaj co Pani mówi” 🙂 Wiem, że dla wielu z Was sesja zdjęciowa to stres, bo bardzo dużo ludzi nie lubi siebie na fotografiach. Dla mnie najważniejszy jest Wasz spokój, bo każde napięcie, zdenerwowanie, niepokój to coś co widać na zdjęciu. Jeśli chodzi o dzieci 🙂 wierzcie mi, nie ma dziecka w wieku do 5 lat, które usiedzi w miejscu przed godzinę. Nie martwcie się tym, że dziecko biega, że czasem nie robi tego o co prosimy. Każda sesja jest inna, a moja w tym głowa, abyśmy znaleźli ze sobą wspólny język, który nam pozwoli zachować to co najlepsze w Was. CZYTAJ DALEJ„RODZINNIE W STUDIO”

KWITNĄCA WIOSNA

Strasznie długo nie pisała, ale to przez natłok pracy, nieszczęsne RODO, zmiana wizerunku strony, nad którą cały czas pracuję. Nowe portfolio do budowy, nowe studio. I tak oto dobra mi się kończy. Ale już nadganiam. Wiosna pędzi w tym roku baaardzo szybko. Więc magnolie przekwitły już w kwietniu, a bzy w połowie czerwca już były na wykończeniu. Ale udało mi się złapać kawałek wiosny. CZYTAJ DALEJ„KWITNĄCA WIOSNA”