JESIENNE SPACERY

Wydawać by się mogło, że jesień to nie czas na sesje plenerowe. Ale klimat jesiennych sesji bardzo rozgrzewa moje serducho. Jak patrze na czapki, szale i ciepłą herbatkę, od razu mi cieplej. A z ta rodziną do tego można konie kraść. Nieprzyzwyczajeni do niepozowania, zapozowali wspaniale :p Jestem z nich bardzo dumna.

Przy okazji tej sesji mimo, że pogoda nie wyglądała na cudowną, wszystko było ze sobą bardzo spójne, nawet spódniczki dziewczyn. Sesja ta jest troszkę zapowiedzią zmian jakie planuje w ofercie. Pierwsza i jedna dla mnie z ważniejszych nowości, będzie sesja gdzie spotykamy się, a ja mam ze sobą tylko aparat. Jest to dla mnie bardzo ważne, głównie ze względów organizacyjnych. Następna bardzo ważna zmiana będzie dotyczyć terminów. W okresie zimowym, nie będzie możliwości wykonać sesji w tygodniu. To może się w trakcie roku zmienić. W Pyzdrach sesja będzie możliwa tylko w niedzielę. Innych dni nie przewiduję. Nie jest to moje miejsce zamieszkania, więc każdy wyjazd to dla mnie wyzwanie. Pomimo, że kocham wykonywanie zdjęć, jest to dla mnie ogromna przyjemność, w ostatnim czasie organizacyjnie nie jestem w stanie łączyć dwóch etatów. Stąd szykują się zmiany. Ale mam nadzieję, ze nowe pakiety Wam się spodobają.