SZALONY CZTEROLATEK

Nie wiem kiedy ucieka ten czas, mam wrażenie czasem, że ciągle planuje im sesje urodzinowe, dopiero skończyłam jedną, już planuję kolejne dwie. Kiedy Zosia skończyła 4 lata nie wiem. To jakieś szaleństwo. Jednak rok w rok, od kiedy Zosia przyszła na świat sesje urodzinowe stały się tradycją dla obu moich dziewczynek. Nie wyobrażam sobie co to będą za sesję za 10 lat, jednak wiem, że będzie to dla nas wyjątkowa pamiątka. Dla mnie takie pamiątki mają ogromną wartość.

Dlatego rok za rokiem staram się, przygotować dla dziewczynek sesję urodzinową. Powoli mam coraz większą wprawę. Lubię to, nawet bardzo. Staram się zawsze im stworzyć coś nowego, czy to stylizacja, czy miejsce, czy dodatki. Tym razem postawiłam na strój, Zosia to strojnisia, uwielbia sukienki. Czerwiec się kojarzy mi z fioletem, bo kwitnie lawenda. Nie udało nam się tam dojechać w tym roku, ale sukienka była. Dzisiaj usłyszałam od Zosi, że nie lubi jak ktoś inny jej robi zdjęcia, lubi jak ja to robię. W sumie było to dla mnie wyjątkowe wyznanie. Ciekawe jak długo będzie one aktualne. Kocham nad życie. Zosia sto lat.