JESIENNA SESJA ORISIA

Pogoda często płata figle, tak było w przypadku tej sesji. Przekładaliśmy ją chyba 4 razy. Wrzesień nas nie rozpieszczał. Ale udało się w końcu osiągnąć sukces, dzień który ustaliliśmy w końcu okazał się łaskawy, a słońce rozpieszczało swoimi promieniami. Choć jedna chmurka się zagubiła i zmoczyła nas małą mżawką, ale drzewa w lesie nas ochroniły, a ja szczerze to jej nawet bym nie zauważyła. Na początku nieśmiało, potem już jak starzy przyjaciele z Orisem ścigaliśmy się po leśnych duktach.

CZYTAJ DALEJ„JESIENNA SESJA ORISIA”

ANIA & GEORGE

Czasem spotykasz na swojej drodze ludzi, z którymi bardzo dobrze się rozumiesz.  I pomimo, że nigdy się nie widzieliście, rozumiecie się od pierwszego zdania. Właśnie tak jest z Anią. Tym razem wyprawa była spora, bo aż do Konina.  A że remontują tory to jeszcze przesiadka była. Ale podołałam, dojechałam na miejsce tak jak to było umówione. CZYTAJ DALEJ„ANIA & GEORGE”

ANASTAZJA

Jeszcze nie czuję się kompetentna w sesjach noworodkowych, nie ze względu na nieumiejętne użycia aparatu. Chodzi o fakt, że układanie malucha w sposób bezpieczny i umiejętny wymaga odpowiedniej wiedzy, której jeszcze mi brakuje. Jak zdecyduję się kiedyś, to na pewno się dowiecie. Ale to nie znaczy, że nie możemy się spotkać, aby uwiecznić czas, kiedy maluszek pojawia się na świecie. Bo można pięknie uwiecznić ten czas w sposób naturalny, bez układania, ale z Wami blisko, w Waszym bezpiecznym dla dziecka otoczeniu. CZYTAJ DALEJ„ANASTAZJA”