W RODZINIE SIŁA

W ostatnim czasie miałam okazję spotkać się z wieloma rodzinami. To jest chyba ten rodzaj fotografii, w którym naprawdę dobrze się czuję. A to dlatego, że to jest ten czas, kiedy możecie na spokojnie pobawić się ze sobą, popatrzeć na siebie, poprzytulać i zwyczajnie pobawić. Z Justyną spotkałam się pierwszy raz kiedy zaczynałam swoją przygodę z fotografią. Oj jak mało wtedy jeszcze wiedziałam….

Od tamtego czasu mamy już za sobą spotkanie z malutką Basią, następnie ciążowa sesja z Jerzykiem w brzuszku, aby teraz spotkać się na sesji z już 3 miesięcznym maluchem. Niezmiernie się cieszę, że mogę patrzeć jak Wasze rodziny się powiększają, jakimi jesteście rodzicami, oraz jakie fantastyczne rodziny tworzycie. Tym razem piękny plener o zachodzie słońca w pod poznańskim Biedrusku. Uwielbiam to miejsce i pomimo, że bardzo popularne ostatnio chętnie tam raz na jakiś czas wracam. Spójrzcie na nasz mały piknik, gdzie Basiatko zapijała się wodą truskawkową, a Jerzyka trzeba było cały czas pilnować. Jednak tak spokojnego taty to chyba nigdy nie spotkałam 🙂 Wojtek wymiata swoim spokojem podczas takiej sesji.

« 1 z 2 »